LOKALNE HISTORIE

Bike Cafe

26.05.2020
Fyrtel Market

Od zwariowanego pomysłu do międzynarodowego biznesu. Marcin Łojewski opowiada o tym, jak tworzyć przedsiębiorstwo na marzeniach.


Kiedy ponad 6 lat temu rozmawialiśmy, ruszałeś ze swoim biznesem. Bike Cafe było ciekawostką, czymś zupełnie innowacyjnym nie tylko w Poznaniu, ale w całym kraju. Przez te kilka lat udało ci się stworzyć sporą firmę, która zarządza 50 rowerami w Polsce, ale również za granicą. Czy te 6 lat temu brałeś w ogóle pod uwagę, że twój biznes może tak się rozwinąć?

Marcin Łojewski: Myślę, że każdy kto zakłada własny biznes marzy o sukcesie, jednak to co wydarzyło się z Bike Cafe przerosło moje oczekiwania, zwłaszcza że nasze kawiarnie są już na ulicach miast za granicą – można nas spotkać w Polsce, Finlandii, Szwecji, Danii i na Węgrzech. Już niedługo także w Holandii. Zobaczymy co będzie dalej! Trzeba jednak pamiętać, że na sukces składa się wiele czynników oraz praca całkiem już dużego zespołu zgranych i znających się na rzeczy ludzi!

Czy był jakiś przełomowy moment w funkcjonowaniu BC? Jakiś punkt zwrotny, po którym wiedziałeś, że sprawy idą w dobrym kierunku?

To było sprzedanie pierwszej franczyzy. Wtedy okazało się, że ktoś z zewnątrz uwierzył w ten pomysł tak samo jak ja, to była dla mnie ogromna motywacja do dalszego działania. Każdy następny mały lub większy sukces był jak dodatkowy zastrzyk motywacji do działania.

Oprócz oryginalnej formy serwowania kawy, jesteście przede wszystkim znani z jej wysokiej jakości. Wytłumacz laikowi, co sprawia, że kawa smakuje dobrze?

Na smak i aromat kawy ma wpływ wiele czynników. Oprócz doboru odpowiedniej mieszanki ziaren trzeba zwracać uwagę na odpowiedni stopień mielenia, długość parzenia czy nawet temperaturę otoczenia. Nasi bariści są regularnie szkoleni z zakresu odpowiedniego parzenia kawy, to dla nas bardzo ważne, dlatego właśnie nasza kawa smakuje wyjątkowo.

Wyobrażasz sobie dziś dzień bez kawy? A może masz jej wokół tak dużo, że jesteś czasami nią zmęczony?

Trudno byłoby mi sobie wyobrazić dzień bez kawy, nawet w najbardziej zabieganym dniu zawszę znajdę czas na przynajmniej jedną filiżankę. Czasami jednak zdarzają się sytuacje ekstremalne, stąd pomysł na nasz nowy produkt – Bagdrip.

No właśnie, ruszacie z zupełnie nowym produktem, który wpisuje się w Waszą filozofię, że dobrą kawę można pić nie tylko w kawiarni. Co to jest Bagdrip?

Bagdrip to kawa speciality umieszczona w filtrze, który mieści się małej saszetce – jest tak mała, że możesz ją włożyć do kieszeni. Dzięki temu, wszystko czego potrzebujesz do zaparzenia dobrej jakości kawy, to swój ulubiony kubek i 180 ml. gorącej wody. To odpowiedź na zapotrzebowania wszystkich tych, którzy lubią mieć możliwość picia dobrej kawy gdziekolwiek są – w podróży, biurze, spotkaniach rodzinnych.

Tak jak BC inspirowane było rowerową Danią, tak Bagdrip czerpie z zupełnie innych zakątków świata. Powiedz coś o tym.

Pomysł na stworzenie Bagdripa przyszedł do nas z Azji, a konkretnie z Japonii. Tam, ten sposób parzenia kawy znany jest już od lat 90 i na stałe zagościł w menu wszystkich kawiarni. Tego typu sposób alternatywnego zaparzania kawy speciality z pewnością za naszą sprawą będzie równie popularny w Europie!

Jak to jest, że kawa i rowery tak się przenikają i w sumie razem tworzą subkulturę? Co lubisz w rowerach, a co w kawie? 

Jazda rowerem i picie kawy to sytuacje, które wprawiają nas w dobry nastrój. Przyjazd rowerem do pracy, czy rozpoczęcie dnia od aromatycznej filiżanki kawy mogą zapewnić świetny humor na cały dzień, choć to małe rzeczy, to bardzo je doceniam. Sądzę też, że przenikająca się subkultura miłośników kawy i rowerów to społeczność ludzi, która stara się jak najwięcej czerpać z dnia, ceni sobie mobilność i energię do działania. Kawa i rower mogą być odpowiedzią na ich zapotrzebowania. Pamiętajmy również, że zarówno jazda na rowerze jak i picie kawy, najlepiej wychodzi w towarzystwie!